Grupa
Farro
Ziarna z historią i ze smakiem
Farro
Produkty włoskie

Na początek jedno istotne zastrzeżenie formalne. W wielu tekstach na temat farro pojawia się informacja, że jest to orkisz. Farro to rzeczywiście dość stara odmiana pszenicy, ale nie orkisz, a pszenica płaskurka. Chodzi o precyzję, w praktyce bowiem między tymi dwoma odmianami nie zachodzi aż tak wielka różnica, by zmieniała  fundamenty wiedzy o farro. Wiele je łączy, w końcu jedno i drugie jest pszenicą, więc świat nie zawali się, jeśli farro pomyli nam się z orkiszem. Miłośnik włoskiej kuchni powinien jednak mieć świadomość, z czym się spotyka w tej kuchni.

 

Farro ma długą historię. Już w czasach starożytnych używano go na przykład do wypieku chleba. Resztki płaskurki znajdowane są po dziś dzień w grobowcach na terenie basenu Morza Śródziemnego, co świadczy o popularności tego składnika w starożytnej diecie. Potem został zapomniany na wiele stuleci, podobnie zresztą jak jego bliski kuzyn orkisz. Teraz obie odmiany wracają do łask. Również w Polsce pojawili się pierwsi hodowcy płaskurki, ale wciąż produkcja jest niewielka, dlatego nie jest łatwo kupić w polskich sklepach polskie ziarna. We Włoszech farro jest produktem znacznie popularniejszym, warto więc przywieźć sobie woreczek tych ziaren z podróży, szczególnie gdy odwiedza się Toskanię i Umbrię, gdzie uprawy farro są znacznie większe.

 

Płaskurka zawiera dużo białka i składników mineralnych, jest też świetnym źródłem błonnika. Zazwyczaj ziarna pszenicy odstawia się namoczone na kilkanaście godzin; z farro też tak można robić, lepiej się wtedy przyswaja w układzie pokarmowym, jednak nie ma konieczności moczenia ich wcześniej. Ziarna farro gotują się bez problemów, potrzebują niespełna godziny, by nabrać odpowiedniej miękkości. Choć bywa określane mianem pszenicy prymitywnej, w kuchni wcale nie jest prymitywne.

 

Włosi mają wiele pomysłów na jego wykorzystanie. Te niepozorne ziarna uruchamiają wyobraźnię, stając się elementem sałatek na ciepło i na zimno, chleba, zup, farszów i makaronów. Charakterystyczny, lekko orzechowy posmak sprawia, że nawet zwykła zupa jarzynowa zaczyna smakować oryginalnie. Pasuje do warzyw strączkowych. W jednym daniu lubi sąsiedztwo fasoli, soczewicy, kasz czy groszków. Dobrze łączy się z pomidorami i boczkiem. Sprawdza się jako składnik bardzo gęstych zup i potrawek jednogarnkowych. Dodaje solidności daniu  i rozgrzewa, nie pozostając bez wpływu na smak. Nie jest to bowiem zwykły wypełniacz, który ma sprawić, że danie jest bardziej zawiesiste. Farro jest równoprawnym elementem każdego dania. Warto zaprosić go do kuchni, na pewno hojnie się odwdzięczy. 

OCEŃ WPIS

5
liczba głosów: 1
BRAK WPISÓW

DODAJ KOMENTARZ